O MNIE        OFERTA        PORTFOLIO        PUBLIKACJE        KONTAKT      ︎     ︎ 


Agnieszka Żakowska-Nowak

Absolwentka Wydziału Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (2004) i South Thames College w Londynie (2005).
Od 2005 roku właściciel pracowni architektury wnętrz Dot Studio. 
Inspiruje ją życie: piękno otaczającego świata, klimat miejsca, suma wszystkich zdarzeń i doświadczeń.
W swojej pracy łączy nowatorstwo i nowoczesność z klasyką i tradycją.




︎ Czym jest dla ciebie twój zawód?

Przede wszystkim to moja pasja.

︎ Dlaczego projektujesz wnętrza? Czym się kierujesz przy projektowaniu?

Projektuję, bo lubię (uśmiech). A kieruję się zarówno własnym poczuciem piękna, wyczuciem formy i koloru jak i oczekiwaniami i upodobaniami estetycznymi inwestora.

︎ Zacznijmy ab ovo. Co cię ukształtowało? Jakie doświadczenia zawodowe były dla ciebie najważniejsze i dlaczego?

Najważniejszym i pierwszym etapem na pewno były studia, które dały mi podstawy do jakiegokolwiek myślenia o profesjonalnym wykonywaniu tego zawodu. Podczas pięcioletnich studiów na Wydziale Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie mieliśmy wiele przedmiotów, m.in. podstawy projektowania, projektowanie: architektoniczne, wnętrz, wystaw, elementów wyposażenia wnętrz, a także: ergonomię, perspektywę odręczną, geometrię wykreślną, zagadnienia konstrukcji, budownictwo, techniki oświetleniowe, projektowanie graficzne, historię architektury wnętrz i mebla, historię i teorię sztuki, rysunek, malarstwo, rzeźbę... Wymieniałam tylko te, które w tej chwili pamiętam. Najważniejszym jednak zawodowym doświadczeniem była pięcioletnia praca w Londynie; przez pierwsze dziesięć miesięcy dla firmy Smirk Ltd., a później dla Alidad Ltd.

︎ Opowiedz o tym coś więcej...

Do Alidad Ltd. trafiłam w 2005 roku. Przepracowałam tam blisko pięć lat, z czego ostatni rok będąc już w Polsce. Alidad to wielka osobowość, erudyta i wizjoner. Ma niesamowite wyczucie koloru i proporcji. Wystarczy popatrzeć na jego projekty.
Poza tym to wspaniały człowiek, a dla mnie osobiście - mistrz, mentor. Myślę, że miałam duże szczęście spotykając go na swojej drodze.

︎ Możesz to zobrazować?

W Alidad Ltd. realizowaliśmy bardzo duże projekty, czasem rozpisane na kilka lat. Były to pełne rozmachu rezydencje dla arystokratów, rodzin królewskich czy biznesmenów, zaprojektowane w najdrobniejszych szczegółach. Na przykład do jednego tylko z kilkudziesięciu pomieszczeń trzeba było zaprojektować dosłownie wszystko – od kształtu mebli, np. sofy, fotela czy otomany, przez główną tkaninę obiciową i wszystkie do niej dodatki: poduszki, lamówki i guziki, następnie ściany, malowane i rzeźbione sufity, tapety, drzwi, posadzki. Wszystkie te elementy wyposażenia były projektowane indywidualne, a wykonywane tradycyjnymi metodami przez prawdziwych mistrzów rzemiosła artystycznego.

︎ Co cię ukształtowało jako architekta wnętrz?

Na studiach byliśmy raczej nastawieni na projektowanie rzeczy bardzo nowatorskich, minimalistycznych, nowoczesnych. Natomiast w pracy u Alidada zetknęłam się z czymś całkowicie odmiennym - projektowaliśmy wnętrza dla inwestorów z Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, ale także z Bliskiego Wschodu, m.in. Kuwejtu czy Libanu, wnętrza bardzo bogate wizualnie.
Anglicy mają na to swoje określenie - opulent. Dla mnie to było zderzenie dwóch zupełnie różnych rodzajów estetyki.

︎ Jak byś ją opisała? W jakim nurcie były to projekty?

To były projekty... fenomenalne! Materiały stanowiły niekiedy dzieła sztuki same w sobie lub nimi w istocie były.
Ręcznie haftowane, unikatowe tkaniny obiciowe na ściany, panele ścienne i posadzki z naturalnej skóry, włoskie marmury, verre églomiseé, XVIII-wieczne antyki... Dzięki zetknięciu się z takimi materiałami, otworzyłam się na zupełnie inne możliwości, na łączenie starego z nowym.

︎ A co ukształtowało cię wcześniej, jeszcze przed studiami?

Mylę, że duże znaczenie ma wpływ otoczenia, w jakim człowiek przebywa, pięknem w szerokim tego słowa znaczeniu. Mam na myśli nie tylko piękne wnętrza, ale książki, obrazy, przedmioty codziennego użytku. Wrażliwoć estetyczną kształtuje się od małego.
Na pewno wpływ na to, co dzisiaj robię jako architekt wnętrz, miało także liceum plastyczne w Rzeszowie, które wspominam z wielkim sentymentem.

︎ Masz swój gust, swoje poczucie piękna. Jak to konfrontujesz z gustem ludzi, dla których projektujesz?
     Czy jesteś w stanie zrobić rzeczy, których życzy sobie klient, a ty nie jesteś do nich przekonana?

Jeśli ktoś przychodzi do mnie, to albo widział już moją stronę internetową czy profil na Instagramie lub FB, albo ktoś mnie polecił i zainteresowany inwestor z pewnością sprawdził, jak projektuję i mniej więcej wie, czego może się spodziewać. Oczywiście każdy projekt jest inny, indywidualny, a każdy inwestor ma inne oczekiwania. Staram się im sprostać, w czym pomaga mi bardzo dobra znajomoć rynku wyposażenia wnętrz, a także 15-letnie już doświadczenie w projektowaniu.
Granicą kompromisu jest dla mnie własne poczucie piękna.

︎ Gdybyś na tym etapie kariery zawodowej miała scharakteryzować swój styl, to co cechuje twoje projekty? Czym się kierujesz      
     przy ich tworzeniu?

Na tak zadane pytanie zawsze odpowiadam, że projektuję w swoim stylu (uśmiech). Przede wszystkim pierwszą i najważniejszą rzeczą jest zaprojektowanie tego wnętrza w pełnym tego słowa znaczeniu, nie wyłącznie udekorowanie go. Zaprojektowanie całej przestrzeni, jej aranżacja, funkcjonalność, ergonomia. Równie ważnym etapem, bo on tak naprawdę definiuje to, jak dane wnętrze będzie wyglądało, jaki będzie jego odbiór wizualny, jest dobór materiałów wykończeniowych i kolorystyki.

︎ Jak konfrontujesz swój styl z obowiązującymi trendami? Czy czerpiesz skądś, czy poddajesz się tym trendom?

Cenię magzyny o wnętrzach t.j. Architektura, Architectural Digest, House & Garden, The world of interiors, Weranda.
Trendom się przyglądam, ale trochę z boku. Projektując myślę o tym, żeby osoba, czy osoby, dla których projektuję czuły się w tych wnętrzach komfortowo, żeby wnętrze było ponadczasowe, spójne. Często jest to sztuka rezygnowania, dochodzenia do etapu, w którym osiągamy optymalny efekt.

︎ Skąd zatem czerpiesz inspiracje, skąd bierzesz pomysły?

Z życia (uśmiech). Po prostu wymyślam - dla mnie jest to największa przyjemność w tym zawodzie.
Moje projekty to wypadkowa poprzednich doświadczeń, miejsc, które zobaczyłam, które mnie zachwyciły. Uważam, że czerpanie wprost z czyichś rozwiązań, zapożyczanie pomysłów 1:1, co niestety się zdarza, świadczy o braku inwencji, wyobraźni.

︎ Jak projektuje się w Polsce? Pytam o zderzenie z rzeczywistością, tzn. o twoje pomysły a wykonanie, o twoje pomysły a ceny
     materiałów.

Projektowanie wnętrz często sprowadza się do możliwości finansowych inwestora. Niektórzy mają nieograniczone, albo prawie nieograniczone środki, są też tacy, którzy dysponują niewielkimi funduszami. Zawsze projektuję tak, aby te możliwości uwzględnić, a jednocześnie zaprojektować wnętrze estetyczne i ponadczasowe.

︎ Jak wygląda proces twojej pracy?

Przede wszystkim trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie po co nam projekt wnętrz?
Cytując prof. Andrzeja Basistę, wykładowcę Akademii Sztuk Pięknych i Politechniki Krakowskiej, powiedziałabym, że „u genezy budownictwa znajduje się najbardziej podstawowa ludzka potrzeba bezpieczeństwa (…) budynki i ich wnętrza mają ludziom ułatwiać, czy wręcz zapewniać (...) funkcjonowanie. Zaspokajają potrzebę komfortu, w najszerszym tego słowa znaczeniu.” [cytat pochodzi z publikacji „Notatki na temat architektury wnętrz”, nr 5]. We wnętrzach spędzamy większość naszego życia, to nasze najbliższe otoczenie: mieszkanie, dom, przedszkole, szkoła, biuro, sklep, urząd czy kościół są to przestrzenie, które otaczają nas na co dzień. Dlatego tak ważne jest, aby były one dobrze zaprojektowane, przemyślane.

︎ Jak zatem to wygląda w szczegółach?


Pracę nad projektem zaczynam od rozmowy z inwestorem, pytam o upodobania estetyczne, oczekiwania odnośnie konkretnego wnętrza. Dobrze, jeśli wiem jakie ma zainteresowania, jak lubi spędzać czas, bo będzie to miało wpływ na aranżację i ostateczny kształt projektu. Czasem czyjaś pasja jest punktem wyjścia lub stanowi leitmotiv danego projektu.
Następnie, również we współpracy z inwestorem, przygotowuję projekt wykonawczy, z doborem kolorystyki i materiałów wykończeniowych tj. posadzki, płytki, stolarka, oświetlenie, meble itd. Wszystko to będzie finalnie determinowało charakter   
i styl wnętrza. Na tym etapie przygotowuję szczegółowe rysunki dla wykonawców poszczególnych branż: rzuty, przekroje, rozwinięcia ścian. Projektuję także meble i one również są dokładnie rozrysowane i opisane. Oprócz tego przygotowuję ilości
i zestawienia materiałów oraz wizualizacje. Końcowy etap to nadzór autorski nad projektem.

︎ Jakich projektów się podejmujesz? Czy projektujesz także dla inwestorów spoza Rzeszowa?

Bardzo różnych, chociaż najczęściej są to projekty wnętrz mieszkalnych. Projektuję także wnętrza komercyjne tj. hotele, restauracje, biura oraz publiczne m.in. szpitale, kliniki. Pracuję dla inwestorów zarówno z Rzeszowa, Krakowa, Warszawy,   
ale zdarzyło mi się także projektować dla inwestora ze Szwajcarii (uśmiech).

︎ Dziękuję za rozmowę.

        Ja również i zapraszam do obejrzenia moich projektów i do współpracy.

        Rozmawiała Karolina Cygonek